Julian Tuwim

Jadzia wdowa

wodewil według Ryszarda Ruszkowskiego


Reżyseria
Teresa Żukowska
Scenografia
Zdana Jasińska
Choreografia
Barbara Fijewska
Muzyka
Jacek Szczygieł
premiera 12.10.1980
Duża Scena

OBSADA
Małgorzata Włodarska

Jadwiga, wdowa

Cezary Kazimierski

Adolf, jej brat

Jerzy Wasiuczyński

Krzysztof

Magdalena Radłowska

Barbara, jego żona

Grażyna Suchocka

Melania, ich córka

Jerzy Głębowski

Mieczysław

Ryszard Balcerek

Bolesław

Liliana Brzezińska

Eufemia

Małgorzata Leśniewska

Hortensja

Hubert Bielawski

Feliks

Andrzej Walden

Kucharz

Ewa Betta

Antosia

Maria Chruścielówna

Bronia

Krzysztof Kursa

Józef

Władysław Staniszewski

Licki

Ewa Pietras

Klara

Grażyna Barburska

Hipolita

Wawrzyniec Szuszkiewicz

Basiński

Konrad Fulde

Klusecki

Jerzy Stępkowski

Załupalski

Andrzej Walden

Kic

Stanisław Sparażyński

Piszczalski

Andrzej Iwiński

Kos


OPIS
"Jadzię wdowę" Ryszarda Ruszkowskiego wystawiono po raz pierwszy w roku 1896, a już w 1928 Boy /recenzując "Wesele Fonsia"
tegoż autora pisał: "Stara farsa jest niby kościotrup modnej niegdyś i zalotnej kobiety. Dlatego o ile się tego rodzaju rzeczy wznawia, konieczne jest zręczne ujęcie reżyserskie w tym duchu, aby nawet słabizny sztuki przefiltrowane przez Czas, zyskały nowa siłę komizmu, i aby ich starzyzna stała się wdziękiem staroświecczyzny."
Zapewne ten sam los czekałby "Jadzię wdowę", gdyby nie pióro i nożyce Juliana Tuwima. Autor "Kwiatów polskich" ciął i patroszył stare
teatralne ramotki: komedyjki te byty dla niego rusztowaniem, na którym wznosił nowa. budowlę. Teatralne przeróbstwo było artystyczną pasją Tuwima. Za Jego przyczyną /JADZIA/, sztuka, która straciła już dla następnych pokoleń swą "śmieszność" ukazała zaś płycizny; zyskała szlif literacki, nową siłę komizmu, a jej starzyzna /wg zaleceń Boya/ stała się wdziękiem staroświecczyzny.
Wystawiona w Tuwimowskiej przeróbce w 1937 roku, w warszawskim Teatrze Polskim, zyskała olbrzymi aplauz publiczności i biła rekordy kasowe, ilość zaś przedstawień przekroczyła setkę.
Od tej pory "JADZIA" raz po raz wznawiana. bawi kolejne pokolenia Widzów teatralnych.
Bawią nas wykpione, ale ciepło ujęte przez Tuwima i sympatyczne postacie:
— dobroduszny wuj Mieczysław ze swoimi "Puciatami, Kluciatami", wiecznie zatroskany o swój żołądek i dręczący otoczenie kresowymi przepisami kulinarnymi;
— dwie ciotki, w marzeniach heroiny z romansów, na co dzień zaś stare panny kurczowo trzymające się, ofiarowanego im przez rodzinę garnuszka;
- Bolek, maniak "końskich koligacji", mówiący tylko o wyścigach i aktoreczce Margot;
- galeria "panów z okolicy", lwów salonowych, prowincjonalnych przedstawicieli wielkiego świata, z pożeraczem serc niewieścich - Piszczalskim - na czele:
- i wreszcie Jadzia, wdówka na pokaz, skrzętnie ukrywająca swoje "diabliki".