Edith Piaf zaczarowała publiczność

Katarzyna Jamróz jako Edith Piaf zbiera brawa po każdej piosence, drugie brawa otrzymuje Honorata Witańska jako jej przyjaciółka, trzecie Juliusz Kubiak jako Angelo a czwarte piesek Hugo, niesiony w koszyczku w jednej ze scen. Cała sztuka o wielkiej artystce wzrusza, zachwyca wykonaniem a równocześnie imponuje technicznym rozmachem.

Edit Piaf była wielką artystką. Ale także osobą ze społecznych nizin, posługującą się wulgarnym językiem, nie stroniącą od miłosnych przygód (...).

Katarzyna Jamróz radzi sobie doskonale

Już w czerwcowej przedpremierze sztuki widać było, że obu wcieleniami Piaf Katarzyna Jamróz radzi sobie doskonale. Jej Piaf jest drapieżna i wulgarna, prostacka i prymitywna, a jednocześnie gdzieś tam w głębi tęskniąca za uczuciem i rodziną. Na naszych oczach z krzykliwej (...) kobiety, w śpiewie przeistacza się w wielką artystkę. Dysponująca mocnym głosem Jamróz wspaniale radzi sobie z repertuarem Piaf, nadając utworom dramatyczny wydźwięk.

Drugą wielką rolą przedstawienia jest Toine grana przez Honoratę Witańską. (...) To bardzo wyrazista postać.

Inna zapadająca w pamięć osoba to Angelo Juliusza Kubiaka (...).

Dobre aktorskie tło i wspaniała technika

Sztuka brytyjskiej pisarki napisana praktycznie dla jednej roli potrzebuje tła wielu postaci towarzyszących gwieździe w jej dobrych i złych chwilach. Owo tło tworzy fabułę i zapełnia sceny pomiędzy piosenkami bohaterki. Cale aktorskie tło jest w przedstawieniu bardzo dobre.

Reżyser, Tomasz Dutkiewicz, umiejętnie godzi sceny mówione ze śpiewanymi. Choć poszczególne epizody tylko szkicują koleje biografii Piaf, poznajemy z nich wielki dramat artystki wynikający z samotności. Śledzimy sukcesy artystyczne Edith i jej życiowe klęski. Jej romanse, kończące się bolesnym fiaskiem i wypadek, po którym wpada w uzależnienie od alkoholu i morfiny. Wreszcie ostatnią miłość do Theo.

Sztuka jest mocno rozbudowana - na scenie występuje blisko trzydzieści osób. To spektakl, wymagający piekielnej koncentracji i pracy technicznej. Uruchomione są dwie obrotówki i maksimum świateł. I, o dziwo, wszystko gra!

Na sztukę "Piaf" chyba nikogo zachęcać nie potrzeba. Katarzyna Jamróz, sceniczna Piaf, już zaczarowała publiczność. Premierowy szał i owacje na stojąco prorokują sztuce długi żywot w repertuarze i są dobrą prognozą w nowym sezonie.

Tomasz Dutkiewicz, reżyser spektaklu "Piaf"

Znalezienie Piaf było trudne. Ten spektakl nie jest możliwy bez odpowiedniej aktorki do roli Edith Piaf. Oprócz oczywistych uzdolnień aktorka musi mieć odpowiedni figurę i mimikę, albowiem życie francuskiej artystki było wyjątkowo zdeterminowane przez jej wygląd. Dlatego próby do sztuki francuskiej gwieździe piosenki, poprzedziły aż dwa castingi. Myślę, że Katarzyna Jamróz sprostała wyzwaniu jakie niesie ta sztuka.

 

Barbara Koś "Echo Dnia" 20.09.2009

 

Informacja o cookies
Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.
Informacje o możliwości zmiany ustawień cookies »
Zgadzam się, zamknij X